Gotuj się! - Czyli pasje kulinarne Piotra Adamczewskiego Gotuj się! - Czyli pasje kulinarne Piotra Adamczewskiego Gotuj się! - Czyli pasje kulinarne Piotra Adamczewskiego

30.11.2015
poniedziałek

Śniadanie ze sztuką

30 listopada 2015, poniedziałek,

Nie pamiętam, czy zachęcałem was kiedykolwiek do spędzania niedzielnego poranka z gawędami dr Bożeny Fabiani o starej włoskiej sztuce. Ja zaś od paru lat słucham przy śniadaniu w radiowej Dwójce opowieści o malarstwie i rzeźbie najwybitniejszych (najczęściej renesansowych) artystów, których … Czytaj dalej

27.11.2015
piątek

Było miło

27 listopada 2015, piątek,

Zapowiadałem spotkanie z atrakcyjną, młodą kobietą w najlepszej moim zdaniem chińskiej restauracji, czyli China Town przy al. Lotników. I rzeczywiście, randka z córką była nad wyraz udana. Mogliśmy w spokoju porozmawiać i zjeść kilka ulubionych dań. Było miło!

25.11.2015
środa

Randka w ciemno

25 listopada 2015, środa,

Jestem dziś wyjątkowo ożywiony. Idę na randkę z piękna kobietą. Tym bardziej się cieszę, bo to moja córka.

24.11.2015
wtorek

Nas się zima nie ima

24 listopada 2015, wtorek,

Pisałem już o tym, że niedzielę spędziłem na wsi. Inne ważniejsze, choć niezwykle smutne wydarzenia zmusiły mnie do rezygnacji z wiejskich opowieści. Dziś jednak chcę do nich wrócić.

20.11.2015
piątek

Nie nadużywać!

20 listopada 2015, piątek,

Zbliżają się liczne „zabawowe” okoliczności. A to Barbórka, a to inne równie popularne imię. Będzie dużo okazji do nadużywania, a potem do leczenia tegoż nadużycia. Sięgam więc do archiwum, by przypomnieć najlepsze – moim zdaniem – lekarstwo na ból głowy … Czytaj dalej

17.11.2015
wtorek

Chińskie pierożki to wielka frajda

17 listopada 2015, wtorek,

Co jakiś czas nachodzi mnie wielki apetyt na chińskie pierożki jiaozi. Pogoda jednak zniechęca do opuszczenia ciepłego domu. Na ogół deszcz i wiatr w tej rywalizacji zwyciężają i drugie śniadania jadamy we własnym domu.

16.11.2015
poniedziałek

Uciekła mi przepióreczka w proso

16 listopada 2015, poniedziałek,

Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak wygląda proso. Kilkadziesiąt już lat mieszkam na wsi, a i wcześniej często bywałem, a prosa nie widziałem i nie widuję nadal.