19.12.2014
piątek

Czekając na strudzonego wędrowca

19 grudnia 2014, piątek,

Po raz drugi sięgam do “Ust”. Tym razem wybieram z nich krótki eseik Doroty Chrobak, w którym autorka uzasadnia pożytki płynące z obchodzenia świąt Bożego Narodzenia. Ponieważ od wielu, wielu lat robię coś podobnego, tym chętniej więc cytuję ten tekst:
Czytaj całość →

18.12.2014
czwartek

Nie ma życia bez dobrego stołu

18 grudnia 2014, czwartek,

Mam w obu domach – miejskim i wiejskim – kilka różnych stołów. Na wsi stoi na werandzie długi i wystarczająco szeroki, by można na nim ustawić kilka półmisków, z blatem dębowym o niezwykłej grubości. Są tam i mniejsze stoliki: kuchenny, ogrodowy.

W domu warszawskim mam owalny rozkładany stół przy którym może usiąść swobodnie 10 osób, a także dwa małe kawowe. Jeden z marmurowym blatem, udający styl ludwikowski, a że liczy ponad sto lat, to też stanowi już zabytek. Drugi – gdański, okrągły z nogami w kształcie spirali.
Czytaj całość →

17.12.2014
środa

Wkrótce będzie objeducha

17 grudnia 2014, środa,

Objeducha, zwana także maselnicą, to po polsku po prostu ostatki. Wystarczy nie umrzeć z przejedzenia podczas świąt, sylwestra i karnawału, to dotrwa się właśnie do objeduchy. A to czas, kiedy zgodnie z ruską tradycją na stołach królują blinczyki. Ja najbardziej lubię te z kawiorem czarnym, choć można jeść na różne sposoby.
Czytaj całość →

16.12.2014
wtorek

Geniusz smaku

16 grudnia 2014, wtorek,


Kolejny (ostatni w tym roku) “Magazyn Usta” – oprócz jak zwykle artystycznych pięknych fotografii – przynosi sporą dawkę erotyki (kuchnia jest doskonałym do tego miejscem) oraz niezliczoną dawkę przepisów i kilka bardzo interesujących tekstów.
Czytaj całość →

15.12.2014
poniedziałek

Filozofia filo

15 grudnia 2014, poniedziałek,

Ojczyzna wielkich starożytnych filozofów jest też ojczyzną ciasta filo. Ciekaw jestem tylko, czy je wynaleziono czasach Sokratesa czy też bliżej naszych czasów. Ważniejsze jest jednak to, że ciasto filo ma różne zastosowania i łatwo z niego korzystać. Zwłaszcza gdy kupi się kilka dużych płatów zwiniętych w rulon i trzyma się je lodówce. Wtedy tylko trzeba wymyślić, czym ciasto nadziać.
Czytaj całość →

12.12.2014
piątek

Święta za progiem

12 grudnia 2014, piątek,

Czas chyba przyspieszył, bo święta Bożego Narodzenia zbliżają się w tempie Pendolino. Tyle że start superszybkiego pociągu odwleka się i oddala, a dzień zapalenia świeczek na choince i oczekiwania na wizytę siwego, brodatego pana z workiem prezentów jest tuż-tuż.
Czytaj całość →

11.12.2014
czwartek

Polowanie na łasiczkę

11 grudnia 2014, czwartek,

Tylko proszę się nie denerwować. Polowanie było bezkrwawe, bo nie jestem myśliwym. Nie ścigałem też z narzędziem zbrodni znanego dziennikarza radia TOK FM Cezarego Łasiczki. Z tym ostatnim łączy mnie bowiem nić sympatii od czasów, gdy red. Łasiczka prowadził ze mną długie rozmowy kulinarne.
Czytaj całość →

9.12.2014
wtorek

Paryskie bistro na Powiślu

9 grudnia 2014, wtorek,

Zapowiadałem, że odwiedzę kilka nowych francuskich restauracji w Warszawie. Zacząłem od bistro, o którym dobrze wypowiadali się moi znajomi, a wśród stałych gości można tam spotkać Marka Kondrata, którego dobry smak znam, bo zjedliśmy niejeden wspólny posiłek. Na dodatek to wybitny znawca win, które sprowadza do Polski i sprzedaje, nie zdzierając siódmej skóry z klientów. Ma bowiem ambicje, by w naszym kraju pito dobre wina kupowane za podobne pieniądze – jak we Włoszech, Francji czy Hiszpanii.
Czytaj całość →

8.12.2014
poniedziałek

List do św. Mikołaja

8 grudnia 2014, poniedziałek,

Dzień św. Mikołaja ( a nie żadne Mikołajki jak coraz powszechniej mawiają rodacy przywodząc mi na myśl przystań żeglarską na Mazurach) już za nami. Niektórzy, a może i większość z nas, otrzymała jakieś podarunki. Mam nadzieję, że są wśród nich i książki. Mimo bowiem przerażających statystyk wykazujących, że Polacy są najmniej czytającymi Europejczykami, spotykam w księgarniach tłumy a i wśród znajomych bliższych i dalszych mam wyłącznie miłośników książek. W dodatku powodzeniem cieszą się nie tylko kryminały, romanse czy książki kulinarne (“Jak smakuje pępek Wenus” znika z hurtowni szybciej niż poprzednie moje dziełka) ale także prace popularnonaukowe a nawet tzw. literatura piękna. Piszę o tym, bo chcę polecić dwie – moim zdaniem – wybitne książki, które mogą ucieszyć wszystkich obdarowanych, którzy znajdą je pod choinką. Trzeba tylko napisać list do świętego. Czytaj całość →

css.php