1.09.2014
poniedziałek

Pod Tropeą nie jest źle

1 września 2014, poniedziałek,

Wylądowaliśmy w Lamezia Terme, czyli 70 km od maleńkiego kurortu San Nicolo di Ricadi, gdzie jest nasz hotel o wdzięcznej nazwie Sole Mare. Tu spędzimy osiem dni z dala od wszelkich zajęć. Będziemy tylko korzystać ze słońca, morza i krótkich wycieczek.
Czytaj całość →

28.08.2014
czwartek

Dlaczego toskański chleb jest niesłony

28 sierpnia 2014, czwartek,

Przed wieloma wiekami, w czasach, gdy sól była droższa niż złoto, włoskie miasta stanowiące jednocześnie odrębne księstwa wiodły ze sobą stałe wojny. Bogatsi starali się na biedniejszych wywierać także nacisk w sferze handlu, ceł i podatków.

I tak bogata Piza, mająca dostęp do morza i dzięki temu do soli, narzucała wysokie ceny tego “białego złota”. Florentyńczycy zaś, którzy słynęli z waleczności i dumy, nie chcieli poddać się solnemu dyktatowi. I to oni właśnie wymyślili i wręcz narzucili tę modę innym.
Czytaj całość →

26.08.2014
wtorek

Pruski dzik, włoskie wspomnienia

26 sierpnia 2014, wtorek,

Dostałem przednią nogę sporego (ważył ponad 60 kg) dzika. Pochodził on spod Brodnicy, czyli z dawnych Prus. Dzik był przygotowywany (spędził 6 godzin w wędzarni w gorącym dymie) na wesele, ale uczestnicy zjedli jego tylną część, zostawiając przód lekko krwisty dostarczony tym, którzy na ucztę nie dotarli.
Czytaj całość →

25.08.2014
poniedziałek

Ten Jaś nie głupi jest, lecz piękny

25 sierpnia 2014, poniedziałek,

Głupi Jaś znany jest nie tylko z ludowych bajek, ale i z kuchni. Fasola o tym imieniu i wielkich rozmiarach bywa ozdobą wielu przyjęć głównie w postaci sałatek. W naszym domu głupiego Jasia dodaje się też do barszczu ukraińskiego, co dodaje tej zupie niezwykłego uroku. Po prostu lubimy tę fasolę.
Czytaj całość →

22.08.2014
piątek

Handel zamienny serami

22 sierpnia 2014, piątek,

Południowe Włochy, w tym oczywiście i Kalabria, uwielbiają swoje makarony posypywać startym parmezanem, który – jak wiadomo – pochodzi z północy, czyli z okolic Parmy. Tymczasem na północy, czyli np. w Emilii-Romanii, bardzo chętnie stosowany jest w tym samym celu starty ser pecorino pochodzący właśnie z samego szpica włoskiego buta. To taki handel zamienny serami.
Czytaj całość →

21.08.2014
czwartek

Coś się dzieje pod moimi stopami

21 sierpnia 2014, czwartek,

Na tegoroczne lato na Kurpiach nie mogę powiedzieć złego słowa. Było słoneczne, a temperatury dorównywały tym, które zawsze z radością witam, gdy jestem na południu Italii. Burze się zdarzały, ale rzadko, więc nie były nadmiernie dokuczliwe. I tylko jednego mi brakowało – grzybów. Mogłem je oczywiście kupować na targu w Pułtusku albo u przydrożnych sprzedawców, gdy wędrowałem po wschodniej Polsce, ale ambicja prawdziwego grzybiarza nie pozwalała mi na taka hańbę.

No i wreszcie w drugiej połowie sierpnia coś się zaczęło dziać pod moimi stopami. Ziemia “zakwitła”, czyli pojawiły się białe nitki sygnalizujące, że za nimi wychyną i piękne kapelusze. Pierwsze wylazły z ukrycia borowiki. I to dzień po dniu. Wszystkie były zdrowe, jędrne i aromatyczne. Ten grzybowy zwiad, który zajrzał pod moją werandę, przeznaczyłem na suszenie.
Czytaj całość →

20.08.2014
środa

Prawie na samym końcu buta

20 sierpnia 2014, środa,

Lamezia TermeZa kilka dni odfrunę na południe. Prawie na sam koniec włoskiego buta. Do tej pory zwykle tylko przejeżdżałem przez Kalabrię w drodze na Sycylię. Tym razem zatrzymam się na osiem dni (to cały tegoroczny urlop) w pięknie położonej Lamezia Terme (patrz foto). Obejrzawszy liczne zdjęcia skalistego wybrzeża, kamienistych plaż i okolic samego pensjonatu, w którym zamieszkamy, zainteresowałem się trochę historią tych okolic i znacznie bardziej tutejszymi obyczajami kulinarnymi. Baaardzo mi się spodobały. Oto krótkie streszczenie tego, co wyczytałem. Czytaj całość →

19.08.2014
wtorek

Zaproszenie, czyli rymowanka

19 sierpnia 2014, wtorek,

Na wieś, czyli do pracy przy komputerze, wrócę dopiero pod wieczór. Nie chciałbym jednak, byście poczuli się porzuceni, korzystam więc z prośby rzuconej tu mimochodem wczoraj i zamieszczam rymowankę (bo to przecież nie jest wiersz), którą napisałem jako tzw. spot reklamowy do mojego, ale i przez niektórych z Was słuchanego radia.
Czytaj całość →

css.php