27.02.2015
piątek

Ryba nie-ryba ale jakże pyszna

27 lutego 2015, piątek,

Najczęściej spotykamy toto w postaci wędzonej i ociekającej smakowitym tłuszczykiem. Czasem bywa smażony albo w potrawce i w sosie koperkowym. Jeszcze rzadziej w polskim jadłospisie trafia się w zupie. Mam na myśli węgorza. A właśnie po nieroztropnym (ze względu na zawartość portfela, która tam szybko topnieje) przekroczeniu progu mojego ulubionego sklepu rybnego stanąłem oko w oko ze świeżutkim całkiem sporym okazem tej ryby. Czytaj całość →

26.02.2015
czwartek

Miła nazwa, piękny wygląd, dobry smak

26 lutego 2015, czwartek,

Nigdy dotąd go nie kupowałem a jadłem zaledwie parę razy. Wczoraj zobaczyłem w stoisku warzywnym zgrabne paczuszki z wyeksponowaną nazwą, która zagrała mi na właściwej strunie. Grzyb ten bowiem nazywa się boczniak ostrygowaty. A że słowo “ostryga” działa na mnie pobudzająco, wiec dwie takie porcyjki kupiłem. Zanim przyrządziłem te grzyby na przekąskę to sięgnąłem po informacje na ich temat do atlasu grzybów. Okazało się bowiem, że rosną one i w naszych lasach, choć te które przyniosłem do domu pochodziły z hodowli. Czytaj całość →

25.02.2015
środa

Kraina pełna gwiazd(ek)

25 lutego 2015, środa,

Nareszcie dotarł do mnie pierwszy tegoroczny numer “Czasu Wina”. Jak zwykle pełen ciekawych tekstów i porad. Dzięki temu mogłem ponownie wybrać się do Peru i zobaczyć Machu Picchu, znów zobaczyć krajobrazy i poczuć aromat Langwedocji ale najbardziej mnie ucieszyła podróż po Krainie Basków, bo nigdy dotąd tam nie zawędrowałem. A jest to przecież kraina stworzona specjalnie dla łakomczucha.

Czytaj całość →

23.02.2015
poniedziałek

Wspomnienie lata

23 lutego 2015, poniedziałek,

Coraz częściej słońce wychyla się zza ołowianych chmur i przywołuje wspomnienia minionego lata. Coraz bliżej natomiast termin pierwszego tegorocznego wyjazdu na południe.
Czytaj całość →

18.02.2015
środa

Popiół na głowie, śledź na talerzu

18 lutego 2015, środa,

Jeszcze słychać echo wesołej muzyki, jeszcze wyczuwalny jest zapach świeżo usmażonych pączków i faworków, na półmiskach leżą resztki udźca (choć to zaledwie okruszki, bo mimo dużej wagi zniknął dzik w całości), a w karafce zostały ostatnie krople krwisto-czerwonego Primitivo Infinity z San Giorgio (Puglia)…
Czytaj całość →

17.02.2015
wtorek

Rozpasane Ostatki

17 lutego 2015, wtorek,

To był całkiem udany karnawał. Trwał też odpowiednio długo. Ale wreszcie dobiegł końca i dziś ostatki. Mam nadzieję, że będą równie przyjemne jak te kilka minionych tygodni, podczas których bywaliśmy i w gościach, i na kolacjach w sympatycznych restauracjach. A i w naszym domu odbyło się kilka smacznych przyjęć.
Czytaj całość →

css.php