15.09.2014
poniedziałek

Czasem chciałbym pocałować żabę

15 września 2014, poniedziałek,

Po powrocie z urlopu zastaliśmy na wsi nowego lokatora. Pod nisko zwisającymi gałęziami młodych sosen schował się przed nami młody zając. Udaliśmy, że go nie widzimy, i nawet nie zerwaliśmy rosnących obok pięknych maślaków. Pomyśleliśmy sobie, iż zajączek wpadł do nas na chwilę, posili się maślakami i oddali na pobliskie łąki. Ale nie – on został tu na dłużej. Czytaj całość →

12.09.2014
piątek

Może niepotrzebnie się wzruszyłem?

12 września 2014, piątek,

Trochę ze wstydem muszę się przyznać, że podczas podróży po Kalabrii uległem silnemu wzruszeniu. A przyczyną tegoż była pewna wielka ryba – miecznik.

Pewnie to śmiesznie zabrzmi, ale siwy, starszy facet przejmuje się rybą, którą – nawiasem mówiąc – spotykał dotąd tylko na talerzu. A teraz, gdy mógł na nią zapolować, zrejterował, ponosząc przy tym pewne koszta. Czytaj całość →

11.09.2014
czwartek

Przerwa w podróży

11 września 2014, czwartek,

modelski piaty smakAby nie zanudzić wszystkich kalabryjskimi opowiastkami, zrobię dziś przerwę w podróży. Mam do tego dobry pretekst, bo dostałem właśnie przesyłkę z Krakowa z atrakcyjną zawartością. Jest to książka Łukasza Modelskiego zatytułowana “Piąty smak Rozmowy przy jedzeniu”, opublikowana przez Wydawnictwo Literackie.

Zwykle zachęcam do książek, które już są na rynku księgarskim. Tym razem mogę to zrobić jeszcze przed premierą, która nastąpi w pierwszych dniach listopada. A dziełko jest godne polecenia z wielu powodów.
Czytaj całość →

10.09.2014
środa

Inna Italia, inni Włosi

10 września 2014, środa,

Do tej pory – a była to nasza trzydziesta podróż do Italii – najdalej na południe dowędrowałem do wulkanicznej i miejscami dzikiej Basilikaty. Sycylię rozmyślnie pomijam (a byłem na tej wyspie trzykrotnie) – i jej mieszkańcy, i Włosi z kontynentu uważają, że to ziemia i ludzie całkowicie odrębni. I mnie się tak wydaje. Kalabria więc stanowi sam koniec Italii.
Czytaj całość →

8.09.2014
poniedziałek

Powrót na zgliszcza

8 września 2014, poniedziałek,

W niedzielę przed północą wylądowaliśmy w domu. Właściwie należałoby powiedzieć, że na zgliszczach domu. W łazience spory zaciek pod sufitem, ściana mokra, więc każdorazowa próba włączenia światła wywala główny bezpiecznik w całym mieszkaniu.
Czytaj całość →

5.09.2014
piątek

Przepis na powitanie

5 września 2014, piątek,

Już wkrótce wylądujemy na Okęciu i ruszymy do codziennych zajęć. Tymczasem jednak, na powitanie, proponuję przepis, który nie wymaga przesadnych umiejętności, a daje sporo radości. Powitanie zaś winno być radosne. Ja na przykład bardzo cieszę się z możliwości ponownego spotkania z blogowiczami. Czytaj całość →

3.09.2014
środa

Żurek na medal

3 września 2014, środa,

Przed dwoma laty – tuż przed piłkarskimi igrzyskami w naszym kraju – zorganizowaliśmy plebiscyt na polskie danie, którym szczyci się zdecydowana większość rodaków. Ponieważ wyniki plebiscytu nie były publikowane na blogu, to dziś, gdy jestem z dala od zgiełku stolicy, sięgam do zasobów archiwalnych i przypominam, co wówczas przegłosowano. Czytaj całość →

1.09.2014
poniedziałek

Pod Tropeą nie jest źle

1 września 2014, poniedziałek,

Wylądowaliśmy w Lamezia Terme, czyli 70 km od maleńkiego kurortu San Nicolo di Ricadi, gdzie jest nasz hotel o wdzięcznej nazwie Sole Mare. Tu spędzimy osiem dni z dala od wszelkich zajęć. Będziemy tylko korzystać ze słońca, morza i krótkich wycieczek.
Czytaj całość →

css.php