Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Gotuj się! - Polskie pasje kulinarne i kultura stołu Gotuj się! - Polskie pasje kulinarne i kultura stołu Gotuj się! - Polskie pasje kulinarne i kultura stołu

29.10.2010
piątek

Szybkie risotto z szynką

29 października 2010, piątek,

2 woreczki do gotowania ryżu, cebula, 2 papryki, 3 łyżki oleju lub oliwy, łyżka masła, 3 łyżki białego wytrawnego wina, szklanka pokrojonej w paski szynki, szklanka startego żółtego sera, 6 suszonych pomidorów w zalewie z oliwy, 2 szklanki bulionu warzywnego, pól szklanki mrożonego groszku, pół łyżeczki łagodnej przyprawy curry, sól, pieprz

1. Cebulę posiekać jak najdrobniej, drobno także pokroić paprykę, podsmażyć na rozgrzanej w garnku oliwie z masłem.
2. Do zeszklonej cebuli z papryką dodać suchy ryż i przyprawę curry, smażyć minutę, aż ryż wchłonie tłuszcz, dodać wino i chwilę jeszcze podgrzewać.
3. Do ryżu dodać pokrojoną szynkę, mrożony groszek oraz pokrojone, wyjęte z zalewy pomidory. Dusić wszystko razem do miękkości.
4. Kiedy ryż jest gotowy (powinien być ugotowany, ale jędrny) dodać starty ser i wymieszać risotto, doprawić solą i pieprzem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. mam takie pytanie-mianowicie,personalnie nie wyobrazam sobie risotto bez Parmigiano Reggiano,ale które w Polsce jest dramatycznie drogie-DLACZEGO?Jest dokladnie 3razy droższe niż w Pn Włoszech /przynajmniej w Łodzi/ Czy może wie Pan dlaczego?bo chyba nie ze względu na okres przydatnosci do spożycia prawda?czy to spekulacje?

  2. Ma Pan rację – risotto bez parmezanu nie może istnieć. Włoscy smakosze nie dodają tego sera tylko do risotta z owocami morza.Dobry parmezan z oznakowaniem kontroli jakości czyli DOC kosztuje około 130 zł za kilogram, ale przecież nie kupuje się go w takich ilościach. Nie wiem ile płacą polscy importerzy Włochom. Zapewne dużo mniej, ale muszą doliczyć koszt transportu i swoja marżę. Często ta marża bywa przesadna. Potem swoją doliczają detaliści i tak cena rośnie. Chyba jest to nie do uniknięcia. I tylko wracając z nart lub letnich wakacji można przywieźć pakowany próżniowo parmezan i trzymać w lodówce. Można też (oczywiście z pewną stratą dla podniebnienia) zastąpić go np. grana padano lub nawet pecorino. Są bowiem tańsze.;