Wszystko na „nie”!

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

Stół to nie jest tylko miejsce zaspokajania głodu a przyjęcie też nie jest wyłącznie czasem napełniania brzucha. Dobre przyjęcie, udana biesiada to połączenie smacznych dań, właściwie dobranych trunków i interesującej a towarzyszącej temu konwersacji. Spełnienie tych warunków w dużej mierze zależy od gospodarzy ( i to we wszystkich wymienionych tu punktach) ale także i od gości. Tematem rozmów przy stole może być w zasadzie wszystko. Choć w dzisiejszej dobie silnej polaryzacji poglądów raczej należy unikać tematów politycznych, by kolacja nie przerodziła się w towarzyską awanturę.

Oprócz polityki, o której należy rozmawiać raczej wstrzemięźliwie, są tematy odradzane wręcz kategorycznie. Nie należy więc podejmować przy stole opowieści o własnych i cudzych chorobach. To temat na ogół nieapetyczny i często dla innych  nudny. Absolutnie niestosownym tematem konwersacji towarzyskiej jest seks i podboje erotyczne, nawet gdy w ostatnim czasie odnieśliśmy na tym polu efektowne sukcesy.

 Odradzamy też opowieści o własnych dzieciach bądź wnukach, choć to na ogół temat, który uwielbiamy. Ale tylko my. Gdy inni podejmują taka opowieść sami po chwili jesteśmy gotowi ziewać.
Jest tyle ciekawych spraw i wydarzeń… Sami je wyliczcie.

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Z tej ciąży nie ma już co zbierać, mówi lekarz na USG. „I czego pani od nas oczekuje?”

Nie wrócę do ginekologa, który prowadził moją ciążę, bo musiałabym skłamać, że poroniłam, opowiada Wioletta. Przez kilka tygodni żyłam jak tykająca bomba, nie jadłam, nie spałam, wyznaje Karolina. Obie przerwały ciążę w drugim trymestrze.

Agata Szczerbiak

 

 

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj