Zgadnij co gotujemy?(92)

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

Kolejny długi weekend za nami. Już ta męka skończyła się. Opisałem też w minionych dwóch dniach moje obżarstwo.

Trzeba więc trochę popościć. W nagrodę będzie kolejna książka autorstwa Barbary Adamczewskiej czyli „Polskie posty” Aby otrzymać tę książkę opatrzoną  moją dedykacją i autografem autorki  trzeba odpowiedzieć na trzy pytania (oczywiście bezbłędnie) i nie zwlekając wysłać list na adres:  internet@polityka.com.pl

A oto pytania:

1. Polska para królewska (Władysław i Judyta) starała się wymodlić upragnionego syna. M.in. wysłano delegację mnichów do opactwa Cluny z darem w postaci złotego posążka dziecięcia oraz obietnicą postów. Podróż i dar przyniosły skutek. Narodził się następca tronu.  O kogo tu chodzi)?

2. Jaja to świetny produkt postnych potraw. W dawnych czasach liczono je na mendle i kopy. Ile to było jaj wg. dzisiejszych miar?

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Z tej ciąży nie ma już co zbierać, mówi lekarz na USG. „I czego pani od nas oczekuje?”

Nie wrócę do ginekologa, który prowadził moją ciążę, bo musiałabym skłamać, że poroniłam, opowiada Wioletta. Przez kilka tygodni żyłam jak tykająca bomba, nie jadłam, nie spałam, wyznaje Karolina. Obie przerwały ciążę w drugim trymestrze.

Agata Szczerbiak

3. Trzeba sięgnąć do słownika etymologicznego by odpowiedzieć na to pytanie: z jakiego języka wzięło się polskie słowo – post?

Szybko siadajcie do komputerów. Czekam na listy i przygotowuję książkę do wysyłki. Powodzenia!

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj