Zakochać się można i w zaawansowanym wieku

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

O mojej całkiem dorosłej miłości do szpinaku, którego nie znosiłem w młodości, już pisałem. Tym razem przejdźmy na inne kolory.

Od paru lat narasta we mnie coraz głębsze uczucie do warzyw koloru pomarańczowego i krwistoczerwonego, czyli do marchewki i buraków.

Oj, jak ja nie znosiłem marchewki. Dziś lubię ją w każdej postaci. Prawie jak Jamie Oliver, którego wynurzenia na ten temat już przytaczałem, ale pewne prawdy warto powtarzać bez końca:

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Mocne canadiano

Nowy premier Kanady Mark Carney jest chodzącym wzorcem wszystkiego, czego Donald Trump nienawidzi najbardziej. Czy będzie też prorokiem antypopulistycznej reakcji?

Łukasz Wójcik

„Marchew pochodzi ze Środkowego Wschodu, gdzie jada się ją od tysięcy lat, lecz dopiero Holendrzy w szesnastym wieku zaczęli uprawiać jej pomarańczo­wą odmianę dla uczczenia barw swego Domu Panującego. Tymczasem istnie­je bardzo wiele odmian marchwi, któ­rej korzenie mają inną barwę i kształt. Spróbuj ich poszukać w dobrych super­marketach albo zamów nasiona przez internet. Być może uda ci się natrafić na żółte, różowe, białe, czerwone, a nawet fioletowe i czarne. To naprawdę fascynujące! Najlepiej za­cznij uprawiać je samemu.OLYMPUS DIGITAL CAMERAJeżeli masz w ogrodzie mato miejsca, posiej je na grządkach razem z kwiatami. Ja w mi­nionym roku uprawiałem marchew na­wet w wiaderkach, rękawach foliowych i doniczkach. To warzywo nigdy cię nie zawiedzie.

W porównaniu z marchwią, buraki są wręcz niedoceniane. Najczęściej kupujemy zwykle buraki czerwone marynowane w słoikach. Tymczasem, podobnie, jak w przypadku marchwi, istnieją różne i     kolorowe odmiany buraków – od bia­łych, przez żółte, aż po pasiaste. Jak już wspomniałem, można je przyrządzać tak samo jak marchew. Wyobraź sobie, że stawiasz na stole fantastyczną pieczeń z chrupiącymi ziemniakami, a obok tego coś zupełnie zaskakującego – pie­czone buraki. Kto wie, czy nie okażą się gwiazdą wieczoru? Buraki można ugo­tować w zupie, ugotować i podać z sosem, upiec, ugotować na parze, usmażyć albo dodać na surowo do sałat­ki lub surówki. Nie ograniczaj się tylko do tej lektury. Włącz i buraki na stałe do swego jadłospisu!”.

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj