Żurawie już gubią pióra

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

Spacerując po łąkach, znajduję coraz więcej piór żurawi.

Same ptaki zaś chętnie dostojnie kroczą, tylko od czasu do czasu wznosząc się w powietrze. Oznacza to zbliżającą się porę ich odlotu.

Fot. Gerard Reporter

Fot. Gerard Reporter

Zwykle następuje to w końcu września lub na początku października. Zanim odfruną – pierzą się. Wredy też wydają się dość ociężałe i niechętnie zrywają się w powietrze. Gdy porosną już nowym pierzem, są gotowe do pożegnania.

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Mocne canadiano

Nowy premier Kanady Mark Carney jest chodzącym wzorcem wszystkiego, czego Donald Trump nienawidzi najbardziej. Czy będzie też prorokiem antypopulistycznej reakcji?

Łukasz Wójcik

Bardzo chciałbym zobaczyć ich odlot. Co roku uczestniczę w pożegnaniu (a za pół roku w powitaniu) dzikich gęsi. Lecą setkami, a może nawet tysiącami nad moim dachem i tęsknie krzyczą oraz gęgają. Wszyscy wówczas wybiegamy z domu i żegnamy je, życząc szczęśliwej podróży i dobrego powrotu.

Żurawie zaś i przylatują, i odlatują jakoś skrycie. Na przedwiośniu nagle słyszymy ich głośny krzyk, gdy już siedzą na łące za płotem. Może po prostu nie lubią ckliwych pożegnań i powitań?

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj