O wyższości tart

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

Ten tytuł jest pewnym niedomówieniem. Bo niby nad czym tarty mają wyższość? Moim zdaniem nad wszelkimi wypiekami. No bo co może być jednocześnie wspaniałą przekąską, daniem głównym i deserem? Właśnie tarta!

A tak o tartach pisał w jednej ze swoich licznych książek wspaniały autor, kucharz i filmowiec jednocześnie (w tym przypadku przypomina on właśnie tarty), przedwcześnie zmarły Marek Łebkowski:

Tarty, czyli placki, znane były we Francji od średniowiecza, a ich trady­cyjne receptury do dziś są chlubą tamtejszych kuchni regionalnych. Nie bez po­wodu. O wyższości tart nad innymi ciastami decyduje nie tylko łatwość i szybkość ich przyrządzania. Także to, ze są stosunkowo lekkie i małokaloryczne. Zaletą jest tez ich duża różnorodność. Wystarczy w przepisie zmienić morele na śliwki, czereśnie na wiśnie, a powstaną ciasta różne, choć tak samo doskonałe.

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Z tej ciąży nie ma już co zbierać, mówi lekarz na USG. „I czego pani od nas oczekuje?”

Nie wrócę do ginekologa, który prowadził moją ciążę, bo musiałabym skłamać, że poroniłam, opowiada Wioletta. Przez kilka tygodni żyłam jak tykająca bomba, nie jadłam, nie spałam, wyznaje Karolina. Obie przerwały ciążę w drugim trymestrze.

Agata Szczerbiak

Spody do tart przygotowujemy najczęściej z ciasta kruchego, rzadziej z francu­skiego, a sporadycznie z innych. To ważne, bo tak samo jak w polskich mazur­kach cienko rozwałkowanego ciasta powinno być na tyle mało, zęby nad jego smakiem dominował smak nadzienia. Mało ciasta, dużo nadzienia – oto filozofia tarty.

Spód tarty można wypiekać w różnych formach: ceramicznych, w których poda­je się je na stół, lub metalowych, takich jak na zdjęciu, składających się z dwóch części – rantu i denka. Z takiej formy łatwo jest wyjąć upieczone ciasto. Wyjmo­wane dno umożliwia tez użycie papieru do pieczenia jako warstwy oddzielającej ciasto od formy, dzięki czemu nie przywrze.

Myśl o tarcie zaświtała mi dziś (wtorek, 27 lutego), gdy wróciłem do domu z pieszej wędrówki po aptekach. Mokry (bo śnieg z deszczem padał obficie, a i autobusy dodawały swoje, oblewając wodą z kałuży na skrzyżowaniach)) i zmarznięty (mimo puchowej kurtki na grzbiecie i czapki, ale za to bez rękawiczek), marzyłem o szybkim i gorącym, a jednocześnie lekkim i pysznym daniu.

Podaję przepis, który mnie zadowolił i rozgrzał. A niżej drugi – dla miłośników deserów.

Tarta z awokado
Na ciasto: 20 dag (1 i 1/3 szklanki) mąki, 10 dag zimnego masła, łyżeczka soli, 4 łyżki zimnej wody
Na nadzienie: owoc awokado, 4 suszone pomidory, duża czerwona cebula, pojedynczy filet z piersi kurczaka, łyżeczka oliwy z oliwek, 1/2 szklanki śmietany, 1/2 szklanki starego parmezanu, jajko, sól, pieprz

1. Zagnieść ciasto z podanych składników, po czym wylepić nim formę, na przykład tortownicę. Ponakłuwać widelcem i w piekarniku o temperaturze 180 st. C piec 5 minut.
2. Filet z kurczaka pokroić w plasterki i podsmażyć na oliwie. Awokado obrać i pokroić w kostkę. Cebulę pokroić w piórka. Pomidory pokroić w paski.
3. Na podpieczonym spodzie tarty układać rozdrobnione produkty.
4. Wymieszać śmietanę z jajkiem, parmezanem, solą i pieprzem, zalać wierzch tarty.
5. W piekarniku o temperaturze 180 st. C piec 20 minut. Najlepiej smakuje na gorąco.

Tarta malinowo-czekoladowa
Na ciasto: 3/4 szklanki mąki, 3 łyżki cukru pudru, łyżka kakao, 10 dag zimnego masła, żółtko, szczypta soli
Do posmarowania formy: łyżeczka masła
Na masę: 15 dag gorzkiej czekolady, szklanka i 1/4 szklanki śmietany kremówki (30-proc.), 50 dag malin, cukier puder do dekoracji

1. Wymieszać mąkę z cukrem pudrem i solą oraz z proszkiem kakao, dodać zimne masło i starannie posiekać, dodać żółtko i zagnieść ciasto, umieścić je na godzinę w lodówce.
2. Po wyjęciu z lodówki rozłożyć w posmarowanej masłem formie do tart, piec 20 minut w nagrzanym do 180 st. C piekarniku.
3. Czekoladę zetrzeć i wymieszać z 1/4 szklanki śmietany, podgrzewać z w garnuszku, aż czekolada się rozpuści. Ostudzić.
4. Ubić 2 żółtka ze śmietaną na puszysty krem i wymieszać bardzo delikatnie z ochłodzoną czekoladą, tak przygotowany krem rozprowadzić na ostudzonym cieście, na wierzchu ułożyć maliny i na 3 godziny wstawić do lodówki.
5. Przed podaniem leciutko posypać cukrem pudrem przez sitko.

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj