Już dobijam do brzegu

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj

Nie wiem co u Was słychać, bo przez te trzy tygodnie nie mam dostępu do polskich mediów w tym i do naszego blogu. Pisałem żegnając się, że nie biorę laptopa rozmyślnie ale teraz trochę tego żałuję, bo ciekawi mnie co tam wypisujecie.
Korzystam więc z okazji i składam meldunek: w niedzielę powinienem dobić do kraju i choć przejrzeć blog. Może nawet uda mi się wpisać pierwszy raport z podróży.
Dziś wysyłam tylko trzy zdjęcia oddające drobny fragment tego co widziałem, słyszałem i jadłem.
Do zobaczenia!

Nasz hotel w Aiacciu (w dialekcie corsu) lub Ajaccio (po francusku)

Na naszej via Roma nocami było gwarno, jazzowo i tanecznie

A jadało się (raz) wielkie langusty

Piszemy o tym, co ważne i ciekawe

Ja się żegnam

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski

Prawdziwa rozkosz czyli plaża (krystalicznie czysta woda 25 – 26 stopni a powietrze o 10 st. wiecej)

Udostępnij
Wyślij emailem
Drukuj